16 października 2016

Migracja!



[PL]

Drodzy!
Zapraszam Was już na adres www.zaparowana.pl, gdzie od teraz będzie można mnie spotkać. Czeka tam na Was nowy wygląd strony oraz nowy post "Migracje". Do zobaczenia!

[ENG]

Dear Readers,

Let me invite you to follow www.zaparowana.pl, where from here on out you will be able to keep in touch with me. There's a new layout and a new blog post waiting for you. See you there! :)

9 października 2016

Zmiany, zmiany, zmiany!




Drodzy!
Jak na koniec pewnego polskiego filmu: "Zmiany, zmiany, zmiany..." :) Dla głównego bohatera tego filmu zmiany okazały się nie najszczęśliwsze, Wy się jednak nie martwcie - zaparowane zmiany, mam nadzieję, przyniosą same korzyści. Otóż przyszła pora na wyprowadzkę z blogspota. Chcąc mieć większą kontrolę nad wyglądem strony i jej funkcjonalnością, postanowiłam przesiąść się na swoje.

Co za tym idzie?

  • Adres www.zaparowana.pl w dalszym ciągu będzie funkcjonował.
  • Zmieni się za to wygląd strony. Hurra! 
  • Jeśli do tej pory śledziliście Zaparowaną za pośrednictwem Bloglovin', być może będziecie musieli na nowo przeprowadzić proces "zafollowingowania". Na tym etapie, jeszcze przed ostateczną przeprowadzką, trudno mi przewidzieć, czy będzie problem ze sczytywaniem Zaparowanej przez Bloglovin'. 
  • Posty na zaparowana.blogspot.com ustaną. Nowe pojawiać się będą tylko pod adresem zaparowana.pl. Tak więc jeśli śledziliście stronę za pomocą Bloggerowej platformy, a chcielibyście pozostać ze mną kontakcie, punkt poniżej może okazać się pomocny. :)
  • Zapraszam Was też na mój profil na Facebooku. To na pewno Wam ułatwi dotarcie do nowych postów i zdjęć. 

Przeprowadzka już niebawem. Jak to mówią za wodą: stay tuned! :)

16 września 2016

Zaparowana w kuchni - Fotoksiążka

Recenzja Fotoksiążki - ZAPAROWANA - fotografia kulinarna

Niedawno miałam okazję brać udział w programie testowym firmy Saal Digital, w ramach którego otrzymałam do zrecenzowania fotoksiążkę własnego projektu. Choć początkowo miałam na nią nieco inny pomysł, ostatecznie zdecydowałam się pozbierać w niej różne moje kulinarne podrygi. Kuchnia to w ostatnim czasie jedno z moich ulubionych miejsc w domu, a fotografia kulinarna już chyba na stałe zagościła w zaparowanych progach. Pomyślałam więc, że będzie to dobry pretekst do stworzenia niecyfrowego portfolio w oparciu o tę właśnie stronę Zaparowanej.

Zacznę od tego, że sam proces projektowania należy do nienieprzyjemnych, a to już coś. Ze służącą do tego aplikacją pracuje się gładko i intuicyjnie. Zamówienie składa się równie łatwo. Zaskoczył mnie też czas realizacji. W przeciągu kilku dni książka zastukała do moich drzwi.

Już od początku zrobiła na mnie dobre wrażenie - miła w dotyku matowa okładka, grube strony, świetna jakość wydruku. Czysta przyjemność obcowania i patrzenia. Ceny fotoksiążek Saal niestety nie należą do najniższych, ale produkt końcowy zdaje się być warty tych pieniędzy.

Jest jedna rzecz niestety, którą mogę zaliczyć do wad - tam, gdzie zbiegają się strony, widać zagięcia na górze i na dole. (Widać na jednym ze zdjęć.) Być może to wada tylko mojego egzemplarza. Nie rzuca się to bardzo w oczy i mi osobiście bardzo nie przeszkadza, ale jest. Niemniej wykonanie fotoksiążki i tak pozostaje na wysokim poziomie.

A teraz UWAGA, UWAGA! Możecie zamówić sobie ten zbiór i mieć Zaparowaną u siebie w domu. Pod tym linkiem ( ZAMÓW ALBUM ) znajdziecie jej projekt. Możecie obejrzeć album i dodać do koszyka. :) Zaparowana w kuchni będzie dostępna do 12.11.2016.

A skoro mowa tu o jedzeniu, nie mogło zabraknąć czegoś dobrego na ząb przy tej prezentacji. Książce towarzyszył bezglutenowy chlebek bananowo-brzoskwiniowo-karobowy.



Recenzja Fotoksiążki - ZAPAROWANA-1
Recenzja Fotoksiążki - ZAPAROWANA-1-2
Recenzja Fotoksiążki - ZAPAROWANA-4-2
Recenzja Fotoksiążki - ZAPAROWANA-3-2
Recenzja Fotoksiążki - ZAPAROWANA-2-2
Recenzja Fotoksiążki - ZAPAROWANA-2
Recenzja Fotoksiążki - ZAPAROWANA-3
Recenzja Fotoksiążki - ZAPAROWANA-6
Recenzja Fotoksiążki - ZAPAROWANA-4
Recenzja Fotoksiążki - ZAPAROWANA-5

28 sierpnia 2016

N + P // Sesja brzuszkowa

N i P - Sesja brzuszkowa - ZAPAROWANA-5

Z N i P miałam już ogromną przyjemność pracować przy okazji ich ślubu i zimowej sesji plenerowej. Niezmiernie miło jest mi towarzyszyć im przy kolejnym kluczowym wydarzeniu w ich życiu. Ich dwuosobowa, dwukocia i jednopsia rodzina niebawem powita nowego członka. Tu maluszek uwieczniony jeszcze w brzuchu mamy.

N+P // Sesja brzuszkowa // fot. Justyna Dzwonkowska - ZAPAROWANA.PLN+P // Sesja brzuszkowa // fot. Justyna Dzwonkowska - ZAPAROWANA.PLN+P // Sesja brzuszkowa // fot. Justyna Dzwonkowska - ZAPAROWANA.PLN+P // Sesja brzuszkowa // fot. Justyna Dzwonkowska - ZAPAROWANA.PLN+P // Sesja brzuszkowa // fot. Justyna Dzwonkowska - ZAPAROWANA.PLN+P // Sesja brzuszkowa // fot. Justyna Dzwonkowska - ZAPAROWANA.PLN+P // Sesja brzuszkowa // fot. Justyna Dzwonkowska - ZAPAROWANA.PLN+P // Sesja brzuszkowa // fot. Justyna Dzwonkowska - ZAPAROWANA.PLN+P // Sesja brzuszkowa // fot. Justyna Dzwonkowska - ZAPAROWANA.PLN+P // Sesja brzuszkowa // fot. Justyna Dzwonkowska - ZAPAROWANA.PLN+P // Sesja brzuszkowa // fot. Justyna Dzwonkowska - ZAPAROWANA.PLN+P // Sesja brzuszkowa // fot. Justyna Dzwonkowska - ZAPAROWANA.PLN+P // Sesja brzuszkowa // fot. Justyna Dzwonkowska - ZAPAROWANA.PLN+P // Sesja brzuszkowa // fot. Justyna Dzwonkowska - ZAPAROWANA.PLN+P // Sesja brzuszkowa // fot. Justyna Dzwonkowska - ZAPAROWANA.PLN+P // Sesja brzuszkowa // fot. Justyna Dzwonkowska - ZAPAROWANA.PLN+P // Sesja brzuszkowa // fot. Justyna Dzwonkowska - ZAPAROWANA.PLN+P // Sesja brzuszkowa // fot. Justyna Dzwonkowska - ZAPAROWANA.PLN+P // Sesja brzuszkowa // fot. Justyna Dzwonkowska - ZAPAROWANA.PLN+P // Sesja brzuszkowa // fot. Justyna Dzwonkowska - ZAPAROWANA.PLN+P // Sesja brzuszkowa // fot. Justyna Dzwonkowska - ZAPAROWANA.PLN+P // Sesja brzuszkowa // fot. Justyna Dzwonkowska - ZAPAROWANA.PLN+P // Sesja brzuszkowa // fot. Justyna Dzwonkowska - ZAPAROWANA.PLN+P // Sesja brzuszkowa // fot. Justyna Dzwonkowska - ZAPAROWANA.PL
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...